Prawdziwa strona fotografii – naturalne piękno

Ilustracje i sztuka obrazkowa są niewątpliwie bardzo kształcące zwłaszcza dla dzieci, które właśnie w ten sposób po raz pierwszy poznają otaczający je świat – wzrokiem. Fotografia działa dokładnie w ten sam sposób, pobudzając te same obszary mózgu. Kształtuje w naszej świadomości nowe obrazy, które wydają nam się piękne, wartościowe, warte refleksji, które są odbiciem czegoś, co istnieje w rzeczywistości, ale osobiście nie mamy możliwości tego zobaczyć.

Fotografia odpowiedzialna jest za wygląd i kształt obrazów, konkretnych rzeczy i osób, dlatego zawsze odwzorowuje je dokładnie i autentycznie. Jeśli zaś jest już w jakiś sposób modyfikowana i poprawiana przez tak zwany fotomontaż, to automatycznie traci miano fotografii i spychana jest do niższego rzędu.

Prawdziwy fotograf kochający sztukę fotografii brzydzi się bowiem nie brzydotą rzeczy i osób, ale samą możliwością ich jakiegokolwiek modyfikowania. Nie można bowiem poprawiać rzeczywistości jak i nie można jej zmieniać. Ona po prostu jest. Tak właśnie sztukę fotografowania powinni rozumieć ludzie współcześni, niestety jest zupełnie inaczej.

Sztuka piękna, jak nazywano ją na początku wieku dwudziestego, zaczyna przeinaczać się w sztukę poprawek, sztukę komercyjna i sztukę fałszywą. Sztuka pozytywna, pozwalająca utrwalać prawdę i realizm, służy obecnie utrwalaniu fałszu i przekłamań, które służą jedynie masowej prasie i telewizji.

Brak obecnie w fotografii dziecięcego poznawania świata, pełna zaś jest dorosłego niszczenia i dewastowania wrodzonego naturalnego piękna.