Fotografia dawna

Ostatnim etapem wywoływania zdjęcia w ciemni fotograficznej było oczywiście suszenie. Mogło się ono dokonywać albo na sznurku zawieszonym w poprzek ciemni, jednak wtedy odciskały się klipsy, którymi było montowane. Innym sposobem było umieszczenie go na suszarce - zwykłej, jak do naczyń, jednak schnąc zaginało się do środka, jeszcze innym - najbardziej efektownym - przyklejenie zdjęcia na kafelki, póki było ono mokre, samo się trzymało, jednak podczas schnięcia niejednokrotnie odpadało, sfruwając często do któregoś pojemnika z płynem, powodując ponowne zamoczenie. Profesjonaliści posiadali oczywiście odpowiednią suszarkę do zdjęć, podłączaną do prądu. Płyta lustrzana się nagrzewała, kładło się zdjęcie i dociskało specjalnym, lnianym zaciskiem. W zależności, w którą stronę się zdjęcie położyło - uzyskiwało się powłokę matową, bądź błyszczącą. Kto by pomyślał, zwłaszcza urodzony niedawno, w latach dziewięćdziesiątych, że wywoływanie zdjęć mogło być tak żmudnym, trudnym zajęciem i, trzeba to przyznać, dla pasjonatów. Większość ludzi przyzwyczajona jest do tego, że zdjęcie wystarczy zrobić poprzez jedno pstryknięcie małym aparacikiem cyfróweczką. Następnie zapisuje się ono w domu na karcie, sczytujemy je na komputer, zapisujemy na nośniku, lub innym czytniku, wysyłamy e-mailem do pracowni fotograficznej, tam nam je obrobią, wydrukują i łaskawie poczekają, aż się zjawimy. Oczywiście można się samemu udać do takiej pracowni w celu wywołania, wtedy to, po przeczekaniu niesamowicie długiego czasu, jakim jest godzina - uzyskamy potrzebne nam zdjęcie. Kiedyś wywoływanie zdjęć było istnym rytuałem, dziś, to zwykła czynność, wykonywana jak najszybciej, by możliwie jak najbardziej zaoszczędzić czas klienta. Kiedyś - zdjęcia robiło się na kilku klatkową kliszę, wywoływało najpierw ją i suszyło (kilka godzin), następnie wywoływało zdjęcia i suszyło (drugie kilka godzin). Dziś samodzielne wywoływanie zdjęć jest wręcz reliktem, mało kto się tym zajmuje. Niejednokrotnie odczynniki sprowadzać trzeba z innego miasta, a fotografia czarno - biała, mimo, że powstała jako pierwsza, jest obecnie dużo droższa niż kolorowa.